Jednym z podstawowych pomysłów na biznes wśród osób bezrobotnych jest otworzenie własnego sklepu spożywczego. Nie jestem socjologiem, zatem nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak często wybierana jest akurat ta forma przedsiębiorstwa. Niezależnie jednak od powodu trzeba zdawać sobie sprawę, że prowadzenie takiego typu działalności wcale nie jest i nigdy nie było tak proste jak mogłoby się to wydawać dla klienta.

Otóż na sam początek trzeba zastanowić się jak działanie takiego sklepu spożywczego widzi klient? Otóż tutaj sytuacja jest wyjątkowo prosta: Przychodzę do sklepu, płacę określoną kwotę i otrzymuję towar. Doskonale zdaję sobie sprawę, że towar ten jest droższy niż w hurtowni i dzięki tej właśnie różnicy cen zarabia sprzedawca. Sprawa wygląda rzeczywiście prosto i przyjemnie – taniej kupić, drożej sprzedać. Czy w rzeczywistości jest również tak prosto jak mogłoby się to wydawać klientowi?

Oczywiście zwykle bywa tak, że rzeczywistość niszczy marzenia. Tak samo jest właśnie w przypadku sklepu spożywczego. Należy zdawać sobie sprawę, że zanim jeszcze do naszej kieszeni wpłynie choćby jeden grosz obrotu to musimy ponieść ogromne koszta na start:

Osoby, które myślą o otworzeniu własnego przedsiębiorstwa handlowego widzą rzecz jasna mniej – więcej koszta, które właściciel sklepu musi ponieść. Widzą, że potrzebna jest chociażby szafa chłodnicza, w której trzymane będą napoje. Nie jest to wiedza tajemna, w końcu w każdym sklepie stoi taka szafa nazywana często „lodówką na napoje”. Czy jednak zdajemy sobie sprawę, że poza nazwą nie ma ona nic wspólnego z lodówką?

Szafa chłodnicza, która skierowana jest na sklepy posiada przeszklone drzwi, dzięki czemu klienci widzą napoje zanim jeszcze ją otworzą, jednak warto pamiętać, że to akurat najmniejsza różnica. Do sprzętu dodane jest tutaj również chociażby odpowiednie zamknięcie. Może wydawać się, że to nic takiego, zwykła możliwość zamknięcia szafy na klucz. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę, że jeżeli chcemy, aby do naszego sklepu przychodzili ludzie, to musimy pamiętać, że wśród klientów znajdą się również złodzieje. Oczywiście możemy wszystkie towary trzymać za ladą i samemu podawać, jednak w dzisiejszych czasach przyjęło się, że przynajmniej lodówki z napojami stoją po stronie klientów. Jak upilnować, aby większość napojów, w tym alkoholu nie „zniknęło” z naszego sklepu wyniesione w kieszeniach klientów? Każdy sklep radzi sobie z tym na swój sposób, wszystko zależy rzecz jasna od funduszy jakie możemy wydać na szafę chłodniczą. Jeżeli nie mamy zbyt wiele pieniędzy potrzebne nam będzie sprawne oko, jeżeli możemy wydać trochę więcej dostaniemy lodówkę zamykaną na klucz, w przypadku bardziej zaawansowanych i co za tym idzie niestety również droższych mechanizmów otrzymamy nawet lodówkę, która może być otwierana zdalnie przez kasjera. W takim wypadku klient poinformuje o chęci wyjęcia czegoś z lodówki, kasjer mając klienta na oku włączy mechanizm pozwalający na otwarcie a klient wyjmie towar wiedząc, że kasjer patrzy na każdy jego ruch.

To jak drogi sprzęt sobie zakupimy zależy rzecz jasna przede wszystkim od zasobności naszego portfela a ten podczas otwierania własnego sklepu powinien być wypchany po brzegi, poza szafą chłodniczą będzie nam potrzebna również kasa fiskalna, tutaj jako początkujący przedsiębiorcy mamy to szczęście, że możemy zakupić starszy model, używanej kasy fiskalnej. Jeżeli będzie ona w dobrym stanie to możemy zaoszczędzić na tym zakupie kilka groszy. Musimy jednak pamiętać, że pazerny dwa razy traci – jeżeli kupimy starą i zepsutą kasę fiskalną może okazać się, że zacznie nam się ona zacinać. Wystarczy wyobrazić sobie prostą sytuację: Czterech klientów czeka w kolejce aż obsłużymy osobę, która właśnie skończyła swoje zakupy. Towary wbite już na kasę, zatem spokojnie włączamy wydruk paragonu i co się dzieje? Kasa fiskalna odmawia nam posłuszeństwa, rolka się zacina a paragon nie chce przejść. Musimy pamiętać, ze każda chwila działa w tym wypadku na naszą niekorzyść. Dla klienta nie ma znaczenia czy to maszyna zawaliła, czy też my jesteśmy niekompetentni. Gdyby klient chciał stać w długich kolejkach poszedłby zapewne do supermarketu, jeżeli kupuje w naszym sklepie osiedlowym oznacza to, że raczej mu się śpieszy. Jeżeli zatem zmuszamy osobę, której się śpieszy do czekania kilkunastu minut w naszym sklepie możemy być pewni, że zarówno sklepu jak i nas nie zapamięta taka osoba dobrze. Bardzo możliwe, że przez źle działającą kasę fiskalną stracimy klienta.

Nie tylko lodówka i kasa fiskalna potrzebne są oczywiście do prowadzenia sklepu, przyda się również zamrażarka, półki na towar i odpowiednie zaplecze sanitarne.

Kiedy wydaje nam się, że wszystkie warunki mamy spełnione a sprzęt ma się świetnie musimy jeszcze przejść przez kontrolę sanepidu. Tutaj wcale nie musi być tak różowo, nie chodzi o to, że mamy w sklepie brud, musimy pamiętać, że istnieją wymogi prawne, o których zasadniczo nikt nie powie nam podczas otwierania działalności gospodarczej.

Później pozostaje już ‚tylko” zakup tego pierwszego towaru za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych… I modlitwa, że uda nam się go sprzedać.

This entry was posted in Blog.